Tegoroczna Barbórka była wyjątkowo smutna w Kazimierzu Górniczym. Nie tylko ze względu na trwającą likwidację kopalni Kazimierz-Juliusz, brak sukcesów mieszkańców walczących o zagospodarowanie terenów po kopalni, ale głównie ze względu na wyjątkowo okrojone obchody tego bardzo ważnego święta. W tym roku nie odbyła się nawet tradycyjna Msza Święta na zbornym (cechowni) kopalni. Została ona przeniesiona do Parafii NMP Częstochowskiej w Porąbce. Nie było tredycyjnej akademii w Domu Kultury, a mieszkańców nie obudziła grająca na granicy Starej i Nowej Wagowej orkiestra górnicza.

Mieszkańcy są zawiedzeni. Niestety, trzeba się pogodzić z tym, że tradycje górnicze w Kazimierzu będą zanikać wraz z likwidacją kopalni. Wszystko pozostaje w naszych-mieszkańców rękach. Tradycje górnicze w Kazimierzu są bardzo duże, to dzięki Kopalni ta dzielnica rozwinęła się w takim stopniu. Jesteśmy przyzwyczajeni, że Kopalnia była zawsze i zawsze organizowała obchody tego ważnego dla górników i ich rodzin święta.

Organizację kolejnej Barbórki powinni w swoje ręcą wziąć mieszkańcy. Należy się jednak zastanowić jak powinna ona wyglądać. Związki zawodowe nigdy nie były u nas wyjątkowo silne (o czym świadczy podpisanie zgody na odebranie deputatów węglowych dla byłych pracowników i ich rodzin), ale zastanawia ich bierna postawa przy organizacji tak ważnego wydarzenia jak Barbórka.

Sytuacja dokładnie odwrotna miała miejsce w równie górniczej Niwce – tam pierwszy raz od 16 lat hucznie świętowano Barbórkę. Gratulacje!

2015-12-04 13.00.28 2015-12-04 13.00.12 2015-12-04 13.01.03

Komentarze

O Autorze

Zobacz także: